9/8/2011
55667 - Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii
Ewangelizacja wymaga poświęceń. No właśnie! Czy jesteś na to gotowy? Powiesz: nie, to nie dla mnie. Bo jak nie mam wygodnego łóżka, miękkiej poduszki, czekolady pod dostatkiem, może być mi zimno lub gorąco - a przecież nie znoszę upałów i mrozów - to ja się na to nie piszę. Co więcej ja się muszę wysypiać, bo inaczej nie funkcjonuję normalnie: ciągle ziewam i jestem rozdrażniony/a. Tak więc Panie Boże: weź kogoś innego. Kogoś, kto może nie jest taki wymagający. Kogoś, komu to wszystko nie będzie przeszkadzało. Bo wiesz: ja mam wyższe wykształcenie, więc muszę mieć jakąś pozycję. Przecież nie zrobię z siebie wariata, bo co pomyślą ludzie? Taki poważny człowiek jak ja nie może wystawiać na szwank swojej reputacji. Tak więc sam widzisz: nie jestem dobrym narzędziem. Nie posyłaj mnie, bo są przecież tacy, którzy zrobią to lepiej. No właśnie: tacy, którzy mogą się wygłupić, bo ja muszę dbać o własny wizerunek. Wygląd i makijaż to podstawa, więc bez tego, to w ogóle nie wchodzi w grę. Tak więc sam widzisz, że się nie nadaję. No właśnie: nie nadaję się, tak więc NIECH EWANGELIZUJĄ INNI. A ja będę spać spokojnie no i może ewentualnie pomodlę się za nich, żeby im dobrze szło.
A Bóg mówi: WŁAŚNIE TOBĄ CHCĘ SIĘ POSŁUŻYĆ.
Weź przykład ze Świętego Pawła. Gdyby Święty Paweł myślał o własnej wygodzie, nigdy nie dotarł by do tylu społeczności, nie ewangelizował by. A tak dzięki niemu pewnie i my możemy być chrześcijanami.
„Przez Żydów pięciokrotnie byłem bity po czterdzieści razów bez jednego, trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, od pogan, w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości, nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynącej z troski o wszystkie Kościoły” (2 Kor. 11,23 – 30).
To jest świadectwo Świętego Pawła. A Twoje? Dzisiaj na naszym terenie raczej nikt nikogo nie zabija za głoszenie Ewangelii. A nam często przeszkadzają takie szczegóły.
A może po prostu szukamy wymówki? Czy zapomnieliśmy, że to wszystko dla Jezusa?
I po to, by inni mogli Go spotkać? Nie zapominajmy o tym, że ewangelizacja jest zadaniem każdego chrześcijanina, bo wynika z sakramentu chrztu.
Tak więc „biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” (1 Kor 9, 16).
:: godzina 15:55.00
|